no BUŁKA
wtorek, 7 lutego 2017
czwartek, 2 lutego 2017
Moja poezja:
Kurczak zielony
Na pewnej górze obok Krakowa,
mieszkała pewna czarująca krowa,
W futrach chodziła i malowała,
Bez kamuflażu dobrze się chowała,
dnia pewnego póżno rano,
spotkała się z małą mamą
co kurę miała, lecz bez koguta była otruta,
Krowa coś na to poradzić miała,
każdy znał ją, bo śpiewała
a głosem swym pobudzić mogła,
kurczaka co wraz z rodziną
zieloną zwał się koziną
zielone stopy, pióra też,
ale z niego dziwny był leszcz!
Na pewnej górze obok Krakowa,
mieszkała pewna czarująca krowa,
W futrach chodziła i malowała,
Bez kamuflażu dobrze się chowała,
dnia pewnego póżno rano,
spotkała się z małą mamą
co kurę miała, lecz bez koguta była otruta,
Krowa coś na to poradzić miała,
każdy znał ją, bo śpiewała
a głosem swym pobudzić mogła,
kurczaka co wraz z rodziną
zieloną zwał się koziną
zielone stopy, pióra też,
ale z niego dziwny był leszcz!
Subskrybuj:
Posty (Atom)